Kids,  Ona

Cukierkowe diy

Lato zbliża się wielkimi krokami, a ostatnie dni dały nam trochę popalić. Przygrzało i to porządnie, a po tygodniu z okładem tego żaru z nieba nastąpiło ochłodzenie. Dzień niby ciepły, ale chmury stworzyły ponury klimat, to i najmłodszym odechciało się na dwór wychodzić. Dzieciaki zasiadły jak koty na z góry upatrzonych miękkich powierzchniach płaskich i oddały się w objęcia czeluści Internetu bądź dziesiątej muzy. I wtedy przypomniał mi się pewien obrazek, widziany gdzieś na jakiejś stronie.

absentialunae.com

No może to nie dokładnie ten, ale było to coś w tym stylu. Słoneczny dzień, atmosfera radości i pastelowe kolory. I natchnęło mnie. A gdyby tak zaangażować pociechy do bardziej kreatywnych zajęć a przy okazji przywrócić do życia jakąś porzuconą na dnie szafy część garderoby?

Ponieważ pastele średnio przypadły do gustu męskiej stronie, więc moją pomocnicą w „zbrodni” została córcia. Kreatywności jej nie brak, a i do szycia ma zapał. W zasobach „szyciowych” odszukałam nadające się do tego projektu elementy, a Młoda wyszukała lekko znoszoną i niezbyt lubianą biała koszulkę. Potem jeszcze burza mózgów i projekt uzgodniony. Modafinilprijs

Cała zabawa zajęła nam ok 1,5 godziny, ale efekt jest co najmniej zadowalający:). Przy okazji Młoda nauczyła się jak robić supełek na nitce, jak przyszywać różne elementy i jak zakańczać szycie. Zdolniacha z niej.

A efekt poniżej. Wykonanie głównie autorstwa Młodej. A co najlepsze pasuje jak ulał do ulubionej garderoby.

Wiosenno-letnia odsłona białej koszulki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *